Ile kosztuje laminowanie włosów?

Ile kosztuje laminowanie włosów?

Laminowanie to szybki zabieg pielęgnacyjny, który może być wykonywany na każdym rodzaju włosów – prostych, kręconych, naturalnych i farbowanych. Jest ratunkiem dla suchych, łamiących się, matowych i zniszczonych włosów, a jego niezwykłe efekty odbudowujące i wzmacniające są widoczne dosłownie od razu po wstaniu z fryzjerskiego fotela. Zabieg wykonywany przez specjalistę jest jednak dosyć drogi. Ile kosztuje laminowanie włosów? Czy warto go wykonać? A może podobne efekty da się uzyskać za pomocą domowych sposobów?


Laminowanie włosów u fryzjera

Zabieg laminowania włosów polega na nałożeniu na nie specjalnego preparatu zawierającego między innymi keratynę i substancje zamykające łuski włosa oraz poddaniu ich działaniu ciepła. Jako że keratyna jest też budulcem włosów, substancja łatwo wnika w ich strukturę i uzupełnia wszelkie uszkodzenia i ubytki, co daje natychmiastowy efekt:

  • poprawy wyglądu włosów i nadania im charakterystycznego połysku,
  • wygładzenia (włosy przestają się puszyć),
  • odbudowy i wzmocnienia,
  • poprawy sypkości,
  • łatwości w rozczesywaniu i układaniu,
szybka pożyczka

Włosy nie tylko zyskują ładny wygląd, ale również stają się zdrowsze i odporniejsze. Zostają też pokryte swoistą warstwą ochronną, która zabezpiecza je przed czynnikami zewnętrznymi – palącym słońcem, wiatrem, słoną lub chlorowaną wodą, działaniem suszarki, czy prostownicy. Warto wspomnieć również, że zabiegowi można poddać zarówno włosy proste, jak i kręcone. Nie ma też znaczenia stopień ich zniszczenia – zdrowe i ładne uzyskają dodatkową ochronę, a te  w złym stanie otrzymają natychmiastowy zastrzyk energii. Laminacja może być też wykonywana zarówno przed, jak i po farbowaniu i w żaden sposób nie będzie to wpływało na intensywność koloru.

Sprawdź, ile kosztuje farbowanie włosów u fryzjera

laminowanie włosów u fryzjera - jak wygląda zabieg?

Ile kosztuje laminowanie włosów w salonie i czy jest opłacalne?

Laminacja włosów u fryzjera zwykle trwa ok. 45-60 min i przeciętnie kosztuje od 300 do 700 zł. Zabieg może wydawać się mało skomplikowany, jednak wymaga eksperckiej wiedzy i odpowiednich kosmetyków.

Rezultaty zabiegu mogą utrzymywać się przez kilka do kilkunastu tygodni (nawet do 3 miesięcy). To jak długo będą widoczne, zależy i od salonu, w jakim go wykonamy (w lepszym salonie zapłacimy więcej, ale poziom usługi będzie wyższy) i od tego, jak na co dzień traktujemy nasze włosy. Jeśli często wystawiamy je na działanie szkodliwych czynników, keratynowa warstwa ochronna będzie wycierać się znacznie szybciej. Efekty można jednak przedłużyć, stosując specjalne kosmetyki do pielęgnacji (odpowiednie poleci fryzjer, który wykonał zabieg).

Czy laminowanie włosów jest opłacalne? Tak, ponieważ w przeciwieństwie do farbowania i innych rodzajów stylizacji poprawiających wygląd naszych włosów nie jest wyłącznie zabiegiem kosmetycznym. Ma działanie ochronne i wzmacniające. Daje też natychmiastowe efekty (nie musimy czekać miesiącami, by wyraźnie poprawić kondycję włosów). Nie trzeba również wykonywać go stale. Może być stosowane jednorazowo:

  • przed ważnym wydarzeniem, na którym chcemy się dobrze prezentować (np. ślubem),
  • jako szybki ratunek po inwazyjnym rozjaśnianiu włosów lub innym nieprawidłowo wykonanym domowym zabiegu, dzięki czemu nie trzeba ścinać zniszczonych włosów,
  • po okresie, w którym włosy były mocno narażone na zniszczenie (np. po upalnym i słonecznym lecie), by je odnowić i zabezpieczyć.

Kondycję włosów można poprawić również innymi metodami. Ile kosztują zabiegi na zniszczone i wypadające włosy?

Laminowanie włosów w domu – czy to możliwe?

Ostatnio dużo słyszy się o zabiegach domowej laminacji włosów. Blogerki polecają zabiegi z łatwo dostępnych i niedrogich produktów, takich jak żelatyna, wegański agar agar czy siemię lniane, które łączy się z odżywkami. Niestety żaden z tych sposobów nie może się równać z profesjonalną pielęgnacją. Specjaliści mówią nawet o tym, że takich domowych praktyk nie powinno się nazywać laminacją. Żelatyna, agar agar i siemię lniane działają bowiem bardziej, jak maseczka proteinowa na włosy, a ich efekty są słabsze i utrzymują się w najlepszym przypadku kilka dni, a w najgorszym znikają wraz z kolejnym myciem. Nie można ich też za często powtarzać, gdyż nadużywane (częściej niż co 1-2 tygodnie) mogą doprowadzić np. do przeproteinowania i przeciążenia włosów, co skutkuje:

  • pogorszeniem wyglądu pasm,
  • przesuszeniem i puszeniem (włosy są sianowate),
  • plątaniem,
  • utratą blasku,
  • wzmożonym przetłuszczaniem,
  • utratą elastyczności i zwiększoną łamliwością.

Podobne objawy mogą towarzyszyć też łączeniu „domowej laminacji” z niewłaściwymi kosmetykami (odżywkami i maskami do włosów). Nie znając składu produktów do pielęgnacji i nie wiedząc, które z nich można zestawiać z zabiegami żelatynowymi, czy z siemienia lnianego możemy poważnie zaszkodzić swoim włosom. W skrajnych przypadkach nawet doprowadzić do trwałego uszkodzenia ich łusek.

Plusem domowych metod jest to, że jeśli nauczymy się wykonywać je poprawnie, możemy stosować tanią „laminację” we własnym domu. Jednak by efekty były widoczne na dłuższą metę, trzeba to robić ciągle. Przygotowywanie własnych mieszanek jest też czasochłonne i towarzyszy mu bałagan. Pod tym względem wizyta u fryzjera jest znacznie lepsza – oszczędza nam czasu i zachodu. Trzeba za nią jednak znacznie więcej zapłacić.

Laminowanie włosów u fryzjera czy domowym sposobem?
weź pożyczkę